20 drużyn piłkarskich na starcie, licytacje, kiermasz ciast i mnóstwo dobrej zabawy. Mieszkańcy naszej gminy po raz kolejny pokazali, że potrafią połączyć siły we wspólnym dziele pomocy. Za nami III turniej halowy w piłkę nożną. Efekt – uzbierane ponad 9 tys. 200 zł na leczenie Dominika Więcława z Pasiecznej.
Turniej piłkarski odbył się w niedzielę, 1 lutego w hali edukacyjno-sportowej w Jaworzynie Śląskiej. Atrakcji dla wszystkich, którzy wzięli w nim udział, nie zabrakło. O zwycięstwo i walczyło 20 drużyn piłkarskich. Najlepsi okazali się piłkarze Gromu Witków, którzy w finale pokonali Weteranów Sportu. Trzecie miejsce na podium przypadło drużynie Absolwent Pasieczna. Najlepszym zawodnikiem i MVP turnieju został Przemek Kloc.
W trakcie trwania imprezy organizatorzy zaprosili na pyszne ciasto, kawę i herbatę. Trenerzy odżywiania Paula i Bartosz Kwiatkowscy przeprowadzili pełną analizę składu ciała – m.in. masy mięśniowej czy tkanki tłuszczowej. Dodatkowo zaprosili do omówienia tych wyników. Nie zabrakło także licytacji gadżetów, w których zakupić było można m.in. piłkę z autografem polskiego sędziego Szymona Marciniaka. O godz. 15.30 zespoły „Przyjaciele Tomasza” i „Oldboje Miejskiego Klubu Sportowego Karolina w Jaworzynie Śląskiej” rozegrali mecz pamięci Tomasza Dyrdy. Zgromadzeni na hali kibice mogli przypomnieć sobie dawnych zawodników, którzy zakończyli już karierę piłkarską, a kiedyś tworzyli piękną kartę historii lokalnego klubu. – Dziękuję wszystkim zaangażowanym w organizację przedsięwzięcia, szczególnie pomysłodawcy Andrzejowi Zadziorskiemu. To ogrom pracy, przygotowań, dzięki którym nasza gmina stała się ponownie stolicą piłki nożnej. Szczególnie w tak szczytnym celu – mówi burmistrz Jaworzyny Śląskiej Grzegorz Grzegorzewicz.
Łącznie podczas turnieju zebrano 9 tys. 435 zł. Kwota ta zostanie przekazana na leczenie Dominika Więcława. – Historia zaczęła się w 2021 roku. Podczas meczu o mistrzostwo klasy A doznałem kontuzji naderwania więzadła ACL. Myśląc, że kontuzja została wyleczona, wróciłem na boisko. Niestety, po kilku próbach treningowych nastąpiło całkowite zerwanie więzadła krzyżowego. Po kilku miesiącach leczenia rehabilitacjami i braku możliwości operacji przez wzgląd na pracę wróciłem do gry z ortezą usztywniającą, mimo zakazu lekarza. Spowodowane to było brakami kadrowymi w drużynie, w której gram i chęci pomocy kolegom z boiska w walce o najwyższe cele. Niestety, skończyło się zerwaniem więzadła bocznego i uszkodzeniem łąkotki. Zostałem skierowany na dwie operacje. W styczniu przeszedłem operację więzadła bocznego i łąkotki, koszty pokrył NFZ. W lipcu czeka mnie jednak drugi zabieg - więzadła krzyżowego. Nie jest on refundowany, a koszt wynosi 22 tys. zł. Do tego dojdą koszty rehabilitacji w wysokości 8 tys. zł. Suma, niestety, przewyższa moje możliwości – opowiada Dominik Więcław.
Dominika można wesprzeć poprzez zbiórkę na stronie www.pomagam.pl.
foto: FB A. Zadziorski